pewnej nocy pewien młodzieniec nie mógł zasnąć i nagle usłyszał z lodówki ... przeraźliwe wycie
szybko wziął narzędzia i uciekł z domu biegł przez miasto i wbiegł do sklepu z gazetami po czym zamknął się tam.
poniżej jego opowieść
<obudziłem się w sklepie z gazetami ogromnymi jak nie wiem co i było w każdej napisane "wilk wyskoczył z lodówki" w kolejnej "stado wilków wyskoczyło z ogromnej lodówki i zagryzło 5 osób" ale była nadzieja bo w jednej pisało "oto pan Heinrich który zabił mieczem stado wilków ratując wielu mieszkańców z kawałka terenu gdzie był" na zdjęciu był facet z mieczem i w zbroi a jego twarz zasłaniał hełm.
byłem głodny i spragniony to też z kijem od szczotki wyszedłem na zewnątrz i znalazłem się w sytuacji przerażenia bo 2 wilki zaczęły biec aby mnie pożreć i wtedy chłopak w wieku najprawdopodobniej podobnym do mojego z mieczem je zabił.
spytałem-jakie twoje imię
odpowiedział-nazywam się Hansel.
spytałem-gdzie jest bezpiecznie ?
odpowiedział-mam kryjówkę niedaleko wsiadaj na kamesiolusa.
po czym obaj wsiedliśmy na nie.
były to jakby wiełbłądy ale z kolcami jadowymi na kończynach.
a następnie ruszyliśmy do jego kryjówki.
w nocy słyszeliśmy znów wycie wilków